Poseł Łukasz Zbonikowski zrezygnował z członkostwa w PiS. Nie rezygnuje z kandydowania w wyborach parlamentarnych

Rozpisały się media lokalne i krajowe o pośle PiS Łukaszu Zbonikowskim z Włocławka, ujawniając doniesienia jakie wpłynęły pod jego adresem do prokuratury i policji. Czy ta cała afera związana właściwie ze sprawami damsko-męskimi zakończy karierę polityczną kujawsko-pomorskiego szefa PiS?
Na jaw wyszła awantura domowa. Żona Monika Zbonikowska oskarża, że ją pobił i ukradł jej telefon. Zawiadomienie o przestępstwie trafiło do komisariatu w Chełmnie. Wszystko zdarzyło się w domu teściowej posła we wsi Sarnowo, gdzie wyprowadziła się żona Monika z dziećmi. Jakie treści znajdowały się w telefonie i co chciał ukryć poseł - nie wiadomo, niektórzy snują domysły
Poseł Łukasz Zbonikowski, ani w jego biurze telefonów nie odbierają, ale wysyłane są do prasy kolejne oświadczenia.
- Jeszcze raz oświadczam, że pojawiające się rewelacje na mój temat są nieprawdziwe, kłamliwe, nikczemne i podłe – napisał Łukasz Zbonikowski. - Ich częstotliwość i nachalność nie dają mi szansy na wyjaśnienie spraw na tym etapie. Aby nie łączono w żaden sposób z moim prywatnym nieszczęściem i dramatem rodzinnym mojej partii, która ma przed sobą wielkie dzieło naprawy Rzeczpospolitej, rezygnuję z członkostwa w partii.
Jednak jest jeszcze inna sprawa do prokuratury we Włocławku wpłynęło 9 września anonimowe zawiadomienie, ale rzecznik prasowy nie chce zdradzić szczegółów. Wiadomo, że chodzi o „sprawę obyczajową”.
Poseł Łukasz Zbonikowski, który znajduje się na trzecim miejscu listy wyborczej PiS nie ma zamiaru, mimo sugestii szefostwa partii wycofać się z wyborów.
„ Informuję jednocześnie, że nie rezygnuję ze startu w najbliższych wyborach. Takie działanie wcale nie byłoby honorowe, lecz słabe i tchórzowskie, a wręcz byłoby przyznaniem się do winy, której nie ma. Wcale nie poprawiłoby moich szans na wyjaśnienie obecnej sytuacji, a nawet taką decyzją zagroziłbym ekonomicznemu bezpieczeństwu mojej rodziny. Odwołuję się do tych wyborców, którzy przez ostatnie osiemnaście lat mojej działalności publicznej jako posła i radnego mieli okazję poznać mnie osobiście, poznać moje zaangażowanie, pracę i efekty mojej działalności. Jeżeli mi ufają, proszę o głos. Jeżeli nie i dali się zwieść tej medialnej nagonce, proszę o głosowanie na pozostałe dwadzieścia pięć koleżanek i kolegów, z którymi razem tworzymy listę Prawa i Sprawiedliwości w okręgu toruńsko-włocławskim. Niezależnie, jakiego wyboru Państwo dokonacie, Wasz głos nie będzie zmarnowany, ponieważ ta lista gwarantuje jedyną i dobrą zmianę dla Polski.” Napisał w oświadczeniu Łukasz Zbonikowski