Praca posła nie polega na podnoszeniu palca

Rozmowę z poseł Domicelą KOPACZEWSKĄ (PO), wiceprzewodniczącą sejmowej komisji edukacji publikujemy w styczniowym wydaniu gazety "Tu i Teraz", która ukaże się juz w piątek. Poniżej fragment rozmowy.
W Sejmie widać panią na mównicy, wielokrotnie była pani posłem sprawozdawcą. Co to oznacza? Pytam, ponieważ według definicji z internetu wziętej, to osoba tylko informująca o zmianach w rozpatrywanym projekcie ustawy. Chyba to trochę za mało powiedziane?
- Dziękuję bardzo za to pytanie, bo Czytelnicy powinni wiedzieć, jakie jest naprawdę zadanie posła sprawozdawcy, a nie tylko upatrywać go, jako osobę czytającą projekt ustawy. To czytanie poprzedzone jest długą i żmudną pracą. Poseł sprawozdawca to poseł, który prowadzi ustawę w imieniu komisji lub połączonych komisji. Najczęściej projekt ustawy rozpatrują powoływane w tym celu nadzwyczajne podkomisje, którym sprawozdawca przewodniczy. Zatem rolą posła sprawozdawcy jest procedowanie całości ustawy. To oznacza prowadzenie konsultacji społecznych, zapraszanie na posiedzenia komisji wszystkich zainteresowanych ustawą, zgłaszanie poprawek, a na koniec zdawanie relacji z wszystkich prac.
Ile razy była pani posłem sprawozdawcą?
Mam, wśród parlamentarzystów naszego okręgu włocławsko-toruńskiego, a także bydgoskiego największą liczbę przygotowywanych projektów ustaw. Znalazłam się w pierwszej trzydziestce posłów sprawozdawców w Sejmie. Do dnia dzisiejszego byłam 12 razy sprawozdawcą ustaw. Komisje Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Społecznej i Rodziny, do których należę najczęściej desygnują mnie na posła sprawozdawcę. Oprócz tego występuję w Sejmie także w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej.
Na te i więcej pytań odpowiedź w gazecie "Tu i Teraz" - już w piątek